28.03.2015

Walka z własnymi słabościami

Hej hej!

Ostatnio dosyć często byłam pytana o biol-chem. Dlaczego ten kierunek, kim chcę po nim być, czy jest ciężko... Niby kierunek jak kierunek, ale twierdzi się że najtrudniejszy, bo wymaga bycia ścisłowcem.
A nie prawda.
Osobiście zawsze byłam postrzegana jako humanistka. Już w podstawówce pisałam wierszyki, piosenki, czytałam bardzo dużo książek i po prostu uwielbiałam polski. Szybko chłonęłam języki. Z historią też szło mi całkiem nieźle. Z matematyki za to przeciwnie - nie znosiłam jej. Słyszałam co prawda od nauczycielek, że "potrafię, ale jestem leniwa" ale ja nadal uważałam, że po prostu matma nie jest dla mnie.
Teraz lekcje których najbardziej nie lubię to historia i polski, a przepadam za matematyką czy geografią. Nie chodzi nawet o nauczyciela czy ilość materiału ale o to, że historia to ostatni przedmiot, który chce mi wejść do głowy.
Co więcej - wiedząc, że nie mam talentu do ścisłych przedmiotów, przykładam się bardziej z matematyki i fizyki. I wiecie co? Mam lepsze oceny niż z polskiego.

Wpadłam na pomysł z takim postem bo chciałam pokazać, że wszystko się da. Wystarczy tylko chcieć bo prawda jest taka, że często nasz umysł automatycznie nas blokuje, bo myślimy "A, i tak nie zrozumiem", "Nie umiem", "To za trudne". Dokładnie taką sytuację miałam w gimnazjum - to nie tak, że nie rozumiałam fizyki. Ja nawet nie chciałam jej zrozumieć.

Poza tym nie. Nie wiem kim chcę być. Nie wiążę swojej przyszłości z medycyną, przynajmniej na razie. Wybierając ten kierunek kierowałam się właśnie tym, bo skoro nie wiem kim chcę być to skąd mam wiedzieć, czy nie odwidzi mi się i jednak zamarzy mi się medycyna? Czy będzie to to czy jakaś filologia, po biol-chemie spokojnie mogę próbować iść na oba kierunki.

Mam nadzieję, że to nieco pomoże też niektórym z wyborem szkoły do jakiej chcą iść czy kierunku, który chcą wybrać. Też się bałam, też nie byłam pewna i też czasami mam wątpliwości. Jednak nie ma co się ograniczać, warto próbować i walczyć ze swoimi słabościami, bo właśnie w taki sposób się rozwijamy.

Życzę miłej soboty mimo, że - przynajmniej u mnie - jest pochmurna ♥




22.03.2015

Moje Top 5 makijaży z k-popu

Jedną z rzeczy, które lubię w k-popie, to właśnie zmieniające się trendy na różne makijaże. Czasami wystarczy tylko zobaczyć jakiś aby już móc stwierdzić, z jakiej to piosenki. Z racji tego, że interesuję się makijażem, postanowiłam dziś podzielić się z wami moją top 5 jeśli chodzi o makijaż wśród idoli!
Kolejność nie ma znaczenia.

1. Minah "I am a Woman Too"


Teledysk do tej piosenki oglądałam niezliczoną ilość razy w głównej mierze z powodu makijażu. Minah wygląda tam olśniewająco, makijaż ma stosunkowo delikatny i podkreślający oczy w kobiecy sposób.

2. Bom "Can't Nobody"


"Can't Nobody" było chyba moją pierwszą piosenką 2NE1 i dobrze pamiętam, że makijaż Bom naprawdę mnie oczarował. Jej make up generalnie zawsze - według mnie - jest idealny, a jej oczy wyglądają jak u laleczki.

21.03.2015

I scream, you scream

   Long time no see, jednak wraz ze zbliżającym się kwietniem mam średnio trzy sprawdziany tygodniu i pięć kartkówek, więc blogowanie jest dosyć trudne. Poza tym wszelkie większe pomysły chcę zrealizować dokładnie, dlatego wybaczcie braki postów w tygodniu.

   Dopiero od niedawna słonko się pokazuje, ale na szczęście przemysł muzyczny zadbał o to, żebym trochę bardziej poczuła zbliżającą się wiosnę. Mówię konkretniej o "Ice Cream Cake" od Red Velvet - tak jak na początku nie przepadałam za "Happiness", tak teraz ciągle nucę ich najnowszą piosenkę. Nie wspomnę o tym, że to jak dziewczyny wyglądają wygrało wszystko i poczułam napływ ogromnej inspiracji!


Najbardziej podoba mi się to "lalala" rodem z horroru, pastelowe ubrania, zakolanówki i dosyć specyficzne kolory włosów. Na początku uznałam, że dziewczyny wyglądają w nich tandetnie, ale do Yeri i Joy w jasnych włosach już się przyzwyczaiłam. Gorzej z Wendy. Wendy, przepraszam za to, co zrobili ci fryzjerzy.

  No a teraz dalej, bo ten post wcale nie jest recenzją teledysku czy piosenki. Raczej podsumowaniem tego, jak mnie zainspirował. Już jak tylko wyszedł teaser, pozwoliłam sobie machnąć paznokcie podobne do tych, które miała tam nowa, najmłodsza członini Yeri:



Z teledysku zdecydowanie najbardziej podoba mi się ta stylizacja:


  Poza tym, z okazji zbliżającej się wiosny moja wishlista nareszcie trochę ruszyła. Myślę, że dzięki temu uda mi się w końcu zrealizować jakiś nowy post outfitowy 。◕ ‿ ◕。

Do przeczytania~♥